II Międzynarodowy Championat Koni Huculskich - HIF 2007 w Klikowej

W dniach 11 - 12 sierpnia 2007 r, na terenie Państwowego Stada Ogierów w Klikowej, odbył się II Międzynarodowy Championat Koni Huculskich - HIF (Hucul International Federation) 2007.

W I dniu (sobota), tej ważnej dla hodowców imprezy, odbyły się pokazy koni na płycie. Oceny ok. 110 koni rasy huculskiej, pochodzących z Austrii, Czech, Polski, Słowacji i Węgier, dokonywała Komisja Sędziowska w międzynarodowym składzie, pod przewodnictwem p. Marka Gibały (Polska).

Należy przyznać, że wystawione konie prezentowały sie wspaniale. Mimo. iż wyceny dokonywano w nieco innym systemie, niż ten, do którego przywykli polscy hodowcy, oceny zwycięzców w poszczególnych klasach nie budziły większych zastrzeżeń, a Championem pokazu został wspaniały ogier GORAL XV, hodowli Narodowej Stadniny w Tapolcankach (Słowacja).

Ogier ten został podwójnym, również negatywnym bohaterem pokazu. W czasie niedzielnej prezentacji laureatów poszczególnych konkursów, zaatakował swego opiekuna, powalił go kopytami na ziemię oraz dosłownie podniósł w zębach na oczach zdrętwiałej ze zgrozy publiczności.

Niedziela, II dzień pokazu, była poświęcona wyborom Championów i Wice-Championów w poszczególnych klasach wiekowych klaczy i ogierów. Również w tym dniu zaprezentowano pokazy użytkowania koni rasy huculskiej w powożeniu, skokach przez przeszkody, kilku elementach technicznych "ścieżki huculskiej", a nawet ... w programie ujeżdżeniowym do muzyki, z zaprezentowaniem zaawansowanych elementów i kroków.

Pokazy grupy jeźdźców z Węgier oraz grupy jeźdźców i koni z Nielepic wykazały także przydatność tych koni w elementach tresury, zabawy i zręczności w wykonywaniu trudnych ewolucji.

Wyniki oceny koni w poszczególnych klasach, jak również przyznane tytuły Championów i Wice-championów są zawarte w załącznikach (plikach) wg wzorów przesłanych przez PZHK.

Kilka słów komentarza: jak już wspomniano powyżej, oceny koni dokonywano nieco innym systemem niż ten, do którego przywykli polscy hodowcy. Zrezygnowano całkowicie z oceny koni za "wygląd ogólny i pielęgnację", a ocenę "za pokrój" doprecyzowano, oceniając oddzielnie głowę, szyję, kłodę oraz podstawę (nogi) prezentowanych koni. Bez zmian pozostały oceny "za typ" oraz "za chody" koni. Inny był również sposób podawania ocen przez Komisję Sędziowską. Sędziowie konsultowali między sobą oceny oraz podawali speakerowi zawodów jedną, uzgodnioną wspólnie opinię. Maksymalna liczba punktów, jaką mógł otrzymać oceniany koń wynosiła 70 (po 10 pkt za typ, głowę, szyję, kłodę, podstawę, stęp oraz kłus), w miejsce 50 przyznawanych na krajowych pokazach na płycie. Co spowodowały te zmiany? Chyba jednak bardziej sprawiedliwą i wnikliwą ocenę poszczególnych koni, chociaż końcowe wyniki dla niektórych hodowców stanowiły swoiste "trzęsienie ziemi". Przede wszystkim zwraca uwagę fakt, że Komisja Sędziowska nie nadużywała ocen maksymalnych "10" i "9". W odróżnieniu do krajowych pokazów, gdzie zgodnie z modą na niektóre konie "dziesiątki" sypały się jak z rękawa (głównie za typ oraz za pielęgnację i wygląd ogólny), w Klikowej. podczas Międzynarodowego Championanu, przyznano zaledwie 3 oceny "9" za typ mimo, iż oceniano tu ekstraklasę światowej populacji koni huculskich! I słusznie. Konie idealnie zbudowane zdarzają się niezmiernie rzadko. Wielu hodowców krajowych było rozczarowanych niskimi ocenami, jakie w porównaniu do przyznanych wcześniej, na krajowych pokazach, uzyskały ich konie. Zwrócić jednak należy uwagę na fakt, że najwyżej ocenione w Klikowej konie uzyskały ok. 80 % maksymalnej liczby punktów, podczas gdy na krajowych pokazach wskaźnik ten sięgał nawet 90 %, przy mniej precyzyjnych kryteriach! Wiele koni (gównie klaczy), które na krajowych pokazach uzyskiwały 85 % możliwych do przyznania punktów, tutaj otrzymało w granicach 60 - 65 %. To rzeczywiście ogromne różnice, lecz czy wynikają one wyłącznie z surowego sędziowania w Klikowej .....

Można odnieść wrażenie, że przynajmniej część sędziów tęskniło do "dawnego typu" koni huculskich. Co prawda, pojawiły się szybko opinie, że przy przewadze sędziów z krajów położonych na południe od Karpat (Czechy, Słowacja, Węgry), preferowany był "bukowiński" typ konia huculskiego, bardziej rosłego, mocnego, chociaż mniej szlachetnego, niż nasze konie. Trudno się odnieść do takich uwag, chociaż po raz kolejny należy zadać pytanie, czy nie jest najwyższy czas, aby doprecyzować opis podstawowych typów koni huculskich oraz uwzględniać go przy sędziowaniu. Jest bowiem oczywiste, że "bukowiński" typ jest istotnie różny od "halickiego" i trudno się będzie nadal spierać, który jest piękniejszy i bardziej poprawny. Przykłady "Gorala XV" ora "Gurgula X" wskazują, że i w naszym kraju ten typ koni bardzo się podoba i można tylko żałować, że zabrakło tu konfrontacji tych pięknych ogierów z "Puszkarem", polską gwiazdą ostatnich kilku lat. Z bezpośrednich rozmów przeprowadzanych przez poskich hodowców z węgierskimi i słowackimi kolegami wynikało, że nasi południowi sąsiedzi wielką wagę przywiązują do wierności typowi koni (szczególnie ogierów) w obrębie poszczególnych rodów. Dla nich powinny być wyraźne różnice pomiędzy rodami Gorala, Hrobego, Gurgula i Prislopa. Już nazewnictwo koni (zdecydowanie bardziej "czytelne", niż w Polsce) wskazuje na ich przywiązanie do specyficznych cech poszczególnych linii i rodów. Może im więcej rozmów na ten temat, tym mniej przyszłych rozczarowań ...

Na koniec, należy z uznaniem podkreślić, że mimo tak dużej liczby ocenianych koni nie zanotowano istotnych opóźnień w harmonogramie pokazu, a prezentowanie wyników było bardzo czytelne i natychmiastowe. Chciałoby się powiedzieć, tak dalej trzymać!