Większość hipologów uważa (m. innymi Bojanowski, Czapski, Hollānder, Prawocheński, Pruski), że konie huculskie stanowią konglomerat różnych ras krzyżowanych na bazie koni stepowych; tarpanów południowo-rosyjskich oraz koni mongolskich, przy czym główną rolę w ich dzisiejszym wyglądzie odegrała surowa przyroda Karpat Wschodnich. Pewnym uzasadnieniem takiego poglądu może być fakt, że wielu badaczy wyprowadza samych Hucułów ze stepowego, tureckiego plemienia Uzów, którzy spychani przez kolejne fale ludów koczowniczych, osiedlili się w górach, gdzie nadal trudnili się pasterstwem i hodowlą koni. Wielce prawdopodobne, że przybyli w góry wraz ze swymi stepowymi końmi. Wielu autorów (w tym J. Gregorowicz) uważało konie huculskie za szczep koni tureckich.
Jako ciekawostkę należy podać, że są też autorzy (Zűrin, Wolf), wywodzący konia huculskiego wprost ze zdegenerowanych koni rasy arabskiej, a dobrze uzasadnione są poglądy, że rasa arabska odegrała dużą rolę w uszlachetnianiu koni huculskich (Wolf, Einis, Hackl, Zürin, Sosnowski, Starzewski, Holländer). Pierwsze wzmianki o rasie koni huculskich pochodzą już z początku XVII w. (Dorohostajski), lecz dopiero w połowie XIX w. (1856 r) płk. M. Herrmann, komendant państwowej stadniny w Radowcach (Radautz) na Bukowinie, zorganizował pierwszą państwową stadninę, której celem było produkowanie ogierów rasy huculskiej, przeznaczonych do punktów rozpłodowych rozmieszczanych na Huculszczyźnie. Dostrzegł on wyjątkowe walory tego konia oraz pragnął podjąć prace nad jego uszlachetnieniem poprzez dolew krwi koni węgierskich, „szeklerów”. Rychła śmierć przerwała jego zamierzenia.. Dzisiaj nikt już nie wie, w jakim celu sprowadził węgierskie „szeklery”, ani w jakim kierunku zamierzał prowadzić hodowlę koni huculskich. Domyślać tylko się można, że jako wojskowy, pragnął wyhodować konia przydatnego dla potrzeb armii. Najstarszą stadniną tej rasy koni była Łuczyna (folwark stadniny w Radowcach - dzisiejsza płn. Rumunia), założona przez płk. M. Herrmanna w 1856 r i z pewnymi perypetiami istniejąca do dzisiaj. Pomimo przerw w jej pracach (pierwsza już w 16 lat po założeniu), stadnina w Łuczynie dokonywała zakupów najlepszych miejscowych ogierów, prowadziła prace hodowlane oraz rozmieszczała, począwszy od 1891 r ogiery rozpłodowe w punktach położonych na terenie Kosowa i Żabiego.
Z pewnym zdumieniem można stwierdzić, że czas rozpoczęcia w Łuczynie prac nad hodowlą rasy huculskiej, łączył się ze zmierzchem hodowli tych koni wśród górali huculskich. Potwierdzają to spostrzeżenie uwagi J. Gregorowicza zawarte w „Memoryale w sprawie koni huculskich …” (1878 r), ale także perypetie prof. K. Malsburga, S. Bojanowskiego i K. Ostoi-Ostaszewskiego ze zdobyciem poprawnego materiału hodowlanego, w celu „zajęcia się ginącą rasą huculską…” (1895 – 98 r). Gregorowicz podaje przyczyny takiego stanu rzeczy. Pośród nich wymienia brak ogierów stadnych, zbyt wczesne użytkowanie młodych koni, przez co „nie dorastają miary…”, zbyt wczesne krycie młodych klaczy. Również narastająca nędza Hucułów w połowie XIX w zmuszała ich do wysprzedawania pośrednikom i handlarzom, głównie żydowskim, materiału hodowlanego, przez co pogłowie tych koni radykalnie zmalało. Z nostalgią wspomina on czasy sprzed kilkudziesięciu laty, gdy ważniejsze hodowle koni huculskich w Starostwie kossowskim liczyły nawet po kilkadziesiąt koni „miary 14”, a na Bukowinie nawet „miary 14,5”! Miary goryczy dopełniła ustawa z 1881 r o „licencjonowaniu ogierów”, skutkiem której górale musieli kastrować ogiery nie posiadające licencji, a zatem niemal wszystkie, bowiem komisje licencyjne nie docierały w góry! Na przełomie XIX i XX w. kupowano do stadnin państwowych i prywatnych wyróżniające się ogiery huculskie pochodzące z hodowli terenowej, a także stawiano w punktach kopulacyjnych ogiery arabskie i półkrwi arabskiej. Wiele z założonych w tym czasie rodów męskich (Stirbul, Miszka, Czeremosz, Taras) nie dotrwało do chwili obecnej. Dwa rody męskie, Hroby i Goral, przetrwały jednak do dziś:
Czas zatem na opis tej interesującej, posiadającej prawdopodobnie ponad 400-letnią tradycję rasy. Stepowi przodkowie tej rasy pozostawili po sobie ciemną pręgę przez grzbiet (czasami także na przednich nogach), skłonność do garbonosego profilu głowy, „dzikie” umaszczenie znacznej liczby koni, bardzo mocne, twarde kopyta. Przyroda Karpat Wschodnich zmodyfikowała zarówno wygląd zewnętrzny, jak i cechy psychiczne tych koni. Wg wszystkich niemal autorów opisujących rasę huculską, charakterystyczna jest krótkonożność koni, niewielki ich wzrost, znakomite wysklepienie klatki piersiowej oraz silne nogi z dobrze wykształconymi nadgarstkami i szerokimi, mocnymi stawami skokowymi. Żebra są długie, dobrze wysklepione, grzbiet na ogół długi, dobrze umięśniony o słabo zarysowanym kłębie, długie, mocne lędźwie oraz mocny zad. Rodzajem przystosowania tych koni do życia w górskich warunkach jest często spotykane „przebudowanie” zadu oraz „krowia” postawa tylnych nóg, ułatwiające zwierzętom poruszanie się w trudnym terenie. Również gęsta, zimą długa okrywa włosowa, wyraźnie zmieniająca sezonowo swoje ubarwienie, jest cechą przystosowującą te zwierzęta do życia w górach. Pozostałe cechy (budowa głowy, szyi, ustawienie łopatki) nie są już tak jednoznacznie charakterystyczne dla rasy i zauważalne są istotne różnice w budowie tych elementów pomiędzy poszczególnymi typami koni huculskich. Wszyscy autorzy podkreślają także znakomitą jakość uzębienia koni huculskich, która przekłada się na ich długowieczność. Spośród cech psychicznych koni huculskich, ukształtowanych przez warunki odchowu, można wymienić ich ostrożność i rozwagę w czasie poruszania się w trudnych warunkach terenowych, umiejętność zachowania się w czasie skrajnie niekorzystnych warunków pogodowych, znakomitą orientację w terenie. Konie te wykazują ponadto wielką odporność na trudy, małą wybredność na skąpe nawet pożywienie oraz duże przywiązanie do człowieka, z którym były zżyte przez setki lat.




